Projekt pod nazwą: wszystko z kaszy jaglanej trwa ;). Nie zawsze z sukcesami, ale tym razem nie mam zastrzeżeń. Przepis na spód znalazłam na blogu p. Marioli Białołęckiej i od razu wiedziałam, że muszę go wypróbować. Jednak nie chciałam do tego robić kremu jaglanego i zaczęłam poszukiwania inspiracji na krem. Z pomocą przyszedł mi kolejny blog: Feed Me Better. W wyniku tych poszukiwań powstał świetny tort, maksymalnie wypełniony truskawkami, w którym idealnie komponuje się słodycz z lekkim kwaskiem limonki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 czerwca 2014
sobota, 28 września 2013
Krem cytrynowy z malinami
Rzadko robię tak kaloryczne desery, ale ten był obiecany, więc musiał się pojawić :) Prosty w przygotowaniu, ale potrzeba sporo czasu, żeby go zrobić (jeśli nie mamy gotowego Crème fraîche). Porcje przeze mnie proponowane są małe, ale moim zdaniem wystarczy taka dawka słodkości na raz ;)
wtorek, 23 lipca 2013
Lody nektarynkowo-bananowe
Na takie upały tylko lody :) Nie potrzeba do nich specjalnego sprzętu, dlatego każdy może je zrobić.
środa, 12 września 2012
niedziela, 2 września 2012
Deser ciasteczkowo-czekoladowy, nie na dietę ;)
Tak jak w temacie...nie jest to przepis w wersji light. Kiedy oglądam przepisy na takie warstwowe desery na innych blogach, widzę, że macie dar perfekcyjnego układania warstw;). Mi go brakuje albo może cierpliwości trochę za mało ;). Tak czy siak, deser jest pyszny!
Składniki (4 duże szklanki):- 170 g ciasteczek owsianych (lub innych ulubionych)
- 200 g serka homogenizowanego waniliowego
- 100 g czekolady gorzkiej, 100 g czekolady mlecznej
- 250 g borówek amerykańskich
- 200 g śmietany 12%
Borówki umyć, ciasteczka pokruszyć (np. w woreczku foliowym, uderzając nim o blat lub podłogę). Śmietanę podgrzać w garnku, gaz wyłączyć, dodać czekolady w kostkach. Mieszać, tak długo, aż się czekolady się rozpuszczą. Składniki układać warstwami w szklance np. serek, ciasteczka, borówki, czekolada. Najlepiej smakuje, jeśli schłodzimy go chociaż 3 godziny w lodówce.
środa, 22 sierpnia 2012
Lody malinowe
Skorzystałam tutaj z przepisu stąd: klik!.
Nie ma tutaj poza słodkością owoców żadnych dosładzaczy. Smak bananów jest dość mocno wyczuwalny, mi to odpowiadało, ale jeśli wam nie bardzo, to po prostu zmniejszcie ilość bananów :)
Nie ma tutaj poza słodkością owoców żadnych dosładzaczy. Smak bananów jest dość mocno wyczuwalny, mi to odpowiadało, ale jeśli wam nie bardzo, to po prostu zmniejszcie ilość bananów :)
Składniki (ok. 1 l lodów):
- 5 bananów
- koszyczek malin (ok. 250 g)
- 250 ml śmietanki 30%
Banany pokroić w plasterki. Ułożyć na talerzu posmarowanym tłuszczem i włożyć do zamrażarki. Maliny również zamrozić. Po 2,5 h powinny być zamrożone. Zamrożone owoce i śmietankę wrzucić do malaksera, miksować tak długo, aż będą miały jednolitą konsystencję. Podawać od razu. Jeśli nie chcecie ich jeść od razu, tylko mieć na jakiś czas do podjadania, nie ma potrzeby wstępnego mrożenia owoców. Można od razu wszystko zmiksować i potem zamrozić masę lodową.
Przepis brał udział w akcjach: Akcja lodowa 2012, W malinowym raju oraz W malinowym chruśniakupiątek, 3 sierpnia 2012
Zwiebelkuchen z musztardą
Przygotowanie dania z myślą o konkretnym konkursie, akcji to naprawdę trudna sprawa ;). Przy konkursie Inspiruj się kuchniami świata, gotuj z Roleskim dylematów było sporo... Który produkt użyć, jakim krajem się zainspirować ? W końcu przygotowałam placek cebulowy, jest to jeden z wielu reprezentantów bardzo sytej kuchni niemieckiej. Stwierdziłam, że do cebuli i boczku (ja używam takiego z jak najmniejszą ilością tłuszczu, chodzi mi tylko o ten wyjątkowy smaczek boczku w daniu) będzie pasować musztarda. Nie spodziewałam się jednak, że to będzie, aż tak udane połączenie. Musztarda indiańska ciekawie zabarwiła sos i nadała smaku, a rosyjska wyostrzyła danie. Po zrobieniu zdjęć, placek zniknął bardzo szybko i został tylko wspomnieniem ;)
czwartek, 2 sierpnia 2012
Tarta porowo-cebulowa z gorgonzolą
Trochę zastanawiałam się nad tym co przygotować na konkurs Gotuj i zwiedzaj winnice Alzacji. W końcu wybrałam tartę, do której dobrałam wino Gewurztraminer d’Alsace. Wybór padł na wspomniane wino, ponieważ dobrze komponuje się z gorgonzolą, której smak jest dominujący w tarcie. Wino to jest aromatyczne, uzupełnione przez cierpko-pikantny smak owocowy. Smaki sugeruje już sama nazwa. Gewurtz = pikantny, traimer = pochodzący z Tramin (miasteczko w Austrii, skąd pochodzą winogrona Gewurztraminer). To bogate wino idealnie współgra z mocnymi smakami, nie tylko w teorii. Teraz niech przepis mówi sam za siebie :)
Składniki (forma o średnicy 30cm):
Tarta:
- 100 g mąki pełnoziarnistej, 50 g mąki krupczatki
- 1/2 kostki masła (100g)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki śmietany
- sól, pieprz do smaku, papryka słodka, zioła prowansalskie
Farsz:
- 1 por
- 3 małe cebule
- śmietana 12% 200g
- gorgonzola 120 g
- tarta mozzarella 150 g
- 2 szklanki słonecznika
- sól, pieprz ziołowy do smaku, papryka słodka, garść świeżego tymianku, zioła prowansalskie
Suche składniki wymieszać ze sobą, do nich dodać pokrojone w kostkę masło. Energicznie i szybko wymieszać, tak aby masło się nie roztopiło. Dodać śmietanę i wyrobić ciasto. Ciasto schować do lodów na pół godziny. Potem rozwałkować i wyłożyć na wysmarowanej tłuszczem formie. Piec w 200 stopniach ok. 15-20 minut, aż ciasto się przyrumieni. Cebulę pokroić w kostkę, por w cienkie plasterki (tylko białą część). Na zwilżonej olejem patelni poddusić cebulę z porem i tymiankiem. Zdjąć patelnię z gazu, dodać śmietanę, mozzarellę, przyprawy, dokładnie wymieszać. Dodać szklankę słonecznika do farszu, wymieszać. Wyłożyć farsz na gotową tartę, posypać kawałkami gorgonzoli, przyprawami i szklanką słonecznika. Piec w 200 stopniach ok. 15 minut, aż tarta się przyrumieni. Podawać np. na rukoli z oliwą oraz z winem Gewurztraminer d’Alsace. Najlepiej serwować wino o temperaturze 10 stopni.
wtorek, 3 lipca 2012
Asymetryczne galaretko-pianki
Jeśli szukacie idealnego deseru na
panujące upały - oto jest :) Przyjemne połączenie galaretki cytrynowej z
kawałkami truskawek i pianki truskawkowej. Pomysł zaczerpnęłam stąd: klik!. Trochę zabawy przy tym jest, ale efekt mnie urzekł :)
Składniki (na 4 kieliszki do wina):
- 3 garści truskawek pokrojonych na ćwiartki
- 300 g śmietany 30%
- 2 galaretki, ja użyłam cytrynowej i poziomkowej
- kilka łyżek cukru pudru
Przygotować kieliszki i ułożyć np. w sposób przedstawiony poniżej. Ważne, żeby kieliszki były zamocowane dobrze oraz, żeby leżały ukośnie. Galaretkę cytrynową rozpuścić w sposób przedstawiony na opakowaniu i zostawić do ostygnięcia. Wymieszać galaretkę z truskawkami i nałożyć po równo do każdego kieliszka, tak żeby nic nie wypadło;) Włożyć konstrukcję z kieliszkami do lodówki i poczekać, aż galaretka zastygnie. W tym czasie rozpuścić galaretkę poziomkową/truskawkową i zostawić do stężenia. Gdy galaretka będzie już tężejąca, ale jeszcze nie stężała, ubić śmietanę z cukrem pudrem (ilość cukru pudru wedle gustu, można go nawet pominąć, dosłodzi ją tylko galaretka wtedy). Do ubitej śmietany dodać tężejącą galaretkę i ponownie ubić. Kiedy dół naszego desery będzie stężały kieliszki wyjąć z konstrukcji i postawić normalnie. Uzupełnić częścią śmietanowo-galaretkową. Włożyć na kilka godzin do lodówki, najlepiej na całą noc. Uff, już koniec i smacznego ;)
Przepis brał udział w akcjach: Truskawkowe szaleństwo oraz Truskawki 2012
piątek, 25 maja 2012
Tort z truskawkami, brzoskwiniami i kremem galaretkowym
- puszka brzoskwiń
- 0,7 kg truskawek
Biszkopt (stąd!):
- 130 g cukru brązowego
- 180 g mąki tortowej
- 6 jajek
- 1 łyżeczka proszku do pieczania
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 czubata łyżeczka kakao
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Krem:
- 2 galaretki (np. jedna wiśniowa i brzoskwiniowa)
- 2 szklanki wody
- 400 g śmietany 30%
- 6 łyżeczek cukru pudru
Galaretki rozpuścić w dwóch szklankach gorącej wody. Odstawić do ostygnięcia. W tym czasie przygotować biszkopt. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodawać partiami cukier i ubijać. Dodać żółtka i ubijać znowu. W osobnej misce wymieszać suche składniki. Dodawać suche składniki do mokrych partiami i mieszać drewnianą łyżką. Należy to robić delikatnie. Piekarnik nastawić na 180 stopni. Masę przelać na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec 30 minut w piekarniku z termoobiegiem. Gotowy biszkopt odstawić do ostygnięcia. Truskawki pokroić na pół, brzoskwinie w plasterki. Sok z brzoskwiń zostawić na później. Biszkopt rozkroić na pół(po wysokości oczywiście), żeby stworzyć dwie warstwy. Śmietanę ubić na sztywno, dodając porcjami cukier puder. Dodać tężejąca galaretkę i zmiksować. Aby przyśpieszyć tężenie włożyć do lodówki albo nawet do zamrażarki, tylko trzeba wtedy co chwilę sprawdzać, żeby nie przegapić odpowiedniego momentu. A teraz składanie wszystkiego w całość:) Pierwszą warstwę biszkoptu polać obficie sokiem z brzoskwiń. Na to ułożyć brzoskwinie i truskawki. Zalać kremem. Położyć drugą warstwę biszkoptu, polać sokiem z brzoskwiń. Przykryć biszkopt kremem. Ułożyć truskawki na kremie. Włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















